Oszczędzanie na emeryturę kojarzy się najczęściej z odkładaniem pieniędzy na bardzo odległą przyszłość. Dla wielu osób jest to temat nudny, abstrakcyjny i odkładany na później.
A szkoda.
Bo jednym z najważniejszych elementów budowania majątku jest właśnie **czas**.
Jeżeli mamy przed sobą 20, 30 albo 40 lat oszczędzania, nawet stosunkowo niewielkie regularne wpłaty mogą z czasem stworzyć bardzo znaczący kapitał.
W Polsce istnieją dwa szczególnie interesujące narzędzia:
**IKE – Indywidualne Konto Emerytalne**
oraz
**IKZE – Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego.**
Nie rozwiązują one wszystkich problemów inwestora. Nie gwarantują wysokiego zysku i nie zwalniają z konieczności podejmowania rozsądnych decyzji.
Ale dają coś bardzo wartościowego:
**możliwość ograniczenia części podatków związanych z długoterminowym inwestowaniem.**
## Najpierw trzeba zrozumieć jedną rzecz: konto to tylko opakowanie
IKE czy IKZE nie są inwestycją samą w sobie.
To bardzo ważne.
Można mieć świetne konto emerytalne i źle inwestować.
Można również mieć przeciętne rozwiązanie podatkowe, ale dobry portfel.
Dlatego najpierw trzeba rozdzielić dwie rzeczy:
**rachunek**
oraz
**aktywa znajdujące się na rachunku.**
W zależności od wybranego rozwiązania na takim koncie mogą znajdować się między innymi:
* środki pieniężne,
* obligacje,
* fundusze,
* ETF-y,
* akcje.
Najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko:
„Czy warto mieć IKE?”
ale również:
**„Co będę na tym IKE posiadał przez następne kilkadziesiąt lat?”**
## Dlaczego podatek ma tak duże znaczenie?
Największą zaletą długoterminowych rachunków emerytalnych są preferencje podatkowe.
Normalnie, kiedy inwestycja przynosi dochód kapitałowy, część zysku może zostać pomniejszona o podatek.
Przy pojedynczej inwestycji różnica może wydawać się niewielka.
Ale przy oszczędzaniu przez 30 czy 40 lat zaczyna działać procent składany.
Każda złotówka, której nie musimy wcześniej oddać w podatku i która może pozostać w portfelu, ma szansę dalej pracować.
To właśnie dlatego długoterminowo różnica może stać się ogromna.
## IKE – korzyść pojawia się przede wszystkim na końcu
Idea IKE jest stosunkowo prosta.
Regularnie odkładamy pieniądze.
Inwestujemy.
Pozwalamy kapitałowi rosnąć.
Jeżeli spełnimy określone warunki dotyczące wypłaty, możemy skorzystać z preferencji podatkowej dotyczącej zysków kapitałowych.
Największą zaletą jest więc możliwość pozostawienia wypracowanego kapitału w portfelu bez ciągłego pomniejszania go o podatek przy końcowym rozliczeniu na zasadach przewidzianych dla IKE.
W perspektywie kilkudziesięciu lat może mieć to ogromne znaczenie.
## IKZE działa trochę inaczej
IKZE również służy długoterminowemu oszczędzaniu, ale mechanizm korzyści podatkowych jest inny.
Wpłaty mogą dawać korzyść podatkową już na etapie odkładania pieniędzy.
W zamian wypłata środków w przyszłości podlega zasadom przewidzianym dla tego rachunku.
To powoduje, że IKZE może być szczególnie interesujące dla osób płacących dziś stosunkowo wysokie podatki dochodowe.
W praktyce warto patrzeć na oba rozwiązania jako na dwa różne narzędzia.
Nie zawsze trzeba wybierać tylko jedno.
## Największym sprzymierzeńcem jest procent składany
Załóżmy, że regularnie odkładamy określoną kwotę przez 30–40 lat.
Nie próbujemy przewidywać każdego kryzysu.
Nie zgadujemy, co wydarzy się za tydzień.
Po prostu systematycznie budujemy kapitał.
Jeżeli inwestycje przynoszą średnio dodatnią stopę zwrotu, z czasem zaczyna działać procent składany.
Najpierw zarabiamy na własnych wpłatach.
Później zarabiamy również na wcześniejszych zyskach.
Następnie pojawiają się zyski od zysków.
I właśnie dlatego czas ma tak ogromne znaczenie.
Nie chodzi o jednorazowe znalezienie inwestycji, która da 100% zysku.
Chodzi o możliwość pozostawienia kapitału w systemie przez wiele lat.
## 30 tysięcy rocznie może z czasem stać się dużym majątkiem
W materiale Jan Fijor pokazuje prostą ideę:
jeżeli ktoś przez wiele lat regularnie odkłada na IKE i IKZE, nawet bez spektakularnych stóp zwrotu z czasem może zgromadzić bardzo znaczący kapitał.
To nie magia.
To matematyka.
Regularność.
Czas.
Procent składany.
I ograniczenie podatków, które w zwykłym rachunku inwestycyjnym mogłyby pomniejszać końcowy wynik.
Największy błąd polega na tym, że wiele osób odkłada decyzję o oszczędzaniu na później.
A później okazuje się, że straconych 10 czy 15 lat nie da się już łatwo nadrobić.
## Nie trzeba czekać do momentu, gdy będziemy bogaci
To bardzo częsty błąd.
„Zacznę inwestować, kiedy będę zarabiał więcej.”
Tylko że wraz ze wzrostem dochodów bardzo często rosną również wydatki.
Lepszy samochód.
Większe mieszkanie.
Droższe wakacje.
Wyższy standard życia.
I oszczędności dalej nie ma.
Dlatego znacznie ważniejszy od wysokości pierwszej wpłaty jest **nawyk regularnego odkładania**.
Może to być mała kwota.
Najważniejsze, żeby zacząć.
## Konto maklerskie IKE może dawać znacznie większą swobodę
Dla osób, które chcą samodzielnie inwestować, interesującym rozwiązaniem może być IKE lub IKZE prowadzone w formie rachunku maklerskiego.
Wtedy sami decydujemy, jakie instrumenty znajdą się w portfelu w granicach dostępnej oferty i obowiązujących zasad.
Możemy budować portfel między innymi z:
akcji,
ETF-ów,
obligacji
czy innych dopuszczonych instrumentów finansowych.
To daje większe możliwości.
Ale również większą odpowiedzialność.
## Wyższy potencjalny zysk oznacza większe ryzyko
Lokata bankowa jest stosunkowo prosta.
Wiadomo, jakie są warunki.
Wiadomo, ile otrzymamy odsetek.
Akcje działają inaczej.
Ich wartość może wzrosnąć.
Ale może również gwałtownie spaść.
Dlatego nie wolno zakładać, że określona średnia stopa zwrotu jest gwarantowana.
Historyczne wyniki nie zapewniają przyszłych.
Im bardziej agresywny portfel, tym większą trzeba zaakceptować zmienność.
## Długi termin daje inwestorowi ogromną przewagę
Jeżeli potrzebujemy pieniędzy za rok, gwałtowny spadek giełdy może być katastrofą.
Jeżeli mamy przed sobą 30 lat, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Mamy więcej czasu na:
przeczekanie bessy,
dokonywanie kolejnych wpłat,
zmianę struktury portfela,
korygowanie błędów
i korzystanie z kolejnych cykli gospodarczych.
To nie znaczy, że długi termin usuwa ryzyko.
Ale daje znacznie większą możliwość zarządzania nim.
## Największym błędem jest trzymanie oszczędności bez planu
W materiale pada bardzo ważna obserwacja.
Są ludzie, którzy zgromadzili setki tysięcy albo nawet kilka milionów złotych, ale nie wiedzą, co z tym kapitałem zrobić.
Pieniądze pozostają na zwykłym rachunku.
Czasami przez lata.
Nominalnie kapitał się nie zmniejsza.
Ale realnie może tracić wartość z powodu inflacji.
To pokazuje, że samo posiadanie oszczędności jeszcze nie wystarcza.
Potrzebny jest plan.
## Inflacja jest największym przeciwnikiem długoterminowego oszczędzania
Jeżeli dzisiaj mamy milion złotych, za 30 lat ten sam milion może mieć zupełnie inną siłę nabywczą.
Dlatego nie można patrzeć tylko na kwotę nominalną.
Załóżmy, że przez kilkadziesiąt lat zgromadzimy 5 milionów złotych.
Brzmi fantastycznie.
Ale jeżeli w tym czasie ceny wzrosną kilkukrotnie, realna wartość tych pieniędzy będzie znacznie niższa.
Dlatego wszystkie kalkulacje emerytalne powinny być oceniane również po uwzględnieniu inflacji.
## Czy IKE i IKZE są pozbawione ryzyka?
Nie.
Jednym z argumentów podnoszonych przez Jana Fijora jest ryzyko zmian przepisów.
I rzeczywiście przy planowaniu inwestycji na 30 czy 40 lat trzeba pamiętać, że trudno przewidzieć przyszłe regulacje.
Prawo może się zmieniać.
Limity mogą się zmieniać.
Warunki podatkowe mogą zostać zmodyfikowane.
Nie oznacza to, że należy całkowicie rezygnować z IKE czy IKZE.
Oznacza raczej, że warto **nie opierać całego przyszłego bezpieczeństwa finansowego na jednym systemie**.
## Dywersyfikować można nie tylko aktywa
O dywersyfikacji zazwyczaj mówi się w kontekście akcji.
Nie inwestuj wszystkiego w jedną spółkę.
Ale można pójść dalej.
Nie trzymaj całego majątku:
w jednym banku,
w jednym rodzaju aktywów,
w jednym systemie emerytalnym,
w jednej walucie
ani w jednym źródle dochodu.
Część kapitału może znajdować się na IKE.
Część na IKZE.
Część w zwykłym portfelu inwestycyjnym.
Część w nieruchomościach.
Część w aktywach fizycznych.
To daje większą odporność na nieprzewidziane zmiany.
## A gdzie w tym wszystkim znajduje się złoto?
W materiale pojawia się również złoto jako alternatywna forma długoterminowego przechowywania oszczędności.
To inny rodzaj aktywa niż IKE czy IKZE.
Przede wszystkim warto pamiętać, że porównujemy tutaj dwie różne rzeczy.
IKE i IKZE są konstrukcjami prawnymi oraz podatkowymi.
Złoto jest aktywem.
Można więc mieć IKE i równocześnie posiadać złoto poza systemem emerytalnym.
Te rozwiązania nie muszą się wzajemnie wykluczać.
## Złoto nie płaci odsetek
To jego podstawowa wada.
Nie daje dywidendy.
Nie generuje czynszu.
Nie płaci kuponu.
Jeżeli chcemy uzyskiwać bieżący dochód, inne aktywa mogą być pod tym względem atrakcyjniejsze.
Z drugiej strony fizyczne złoto posiada cechę, której nie mają instrumenty finansowe:
**nie jest zobowiązaniem emitenta.**
Nie zależy od wyników konkretnej spółki.
Nie wymaga wypłacalności banku.
Nie jest obligacją państwa.
Dlatego może pełnić funkcję zabezpieczającą część majątku.
## Nie trzeba wybierać: albo IKE, albo złoto
To fałszywy wybór.
Można wykorzystać korzyści podatkowe IKE i IKZE.
Jednocześnie można posiadać część oszczędności w fizycznym złocie.
Można mieć akcje.
Obligacje.
ETF-y.
Nieruchomości.
Najważniejsze, żeby każdy element portfela miał określone zadanie.
Na przykład:
akcje – wzrost kapitału,
obligacje – stabilizacja i dochód,
gotówka – płynność,
złoto – zabezpieczenie części majątku,
IKE i IKZE – zwiększenie efektywności podatkowej długoterminowego inwestowania.
To znacznie bardziej rozsądne podejście niż szukanie jednego idealnego rozwiązania.
## Najlepsze konto emerytalne to takie, na które naprawdę wpłacamy
Możemy miesiącami analizować:
IKE czy IKZE?
ETF czy akcje?
Obligacje czy złoto?
Jaki broker?
Jaki fundusz?
Ale jeżeli ostatecznie nie odkładamy pieniędzy, żadna analiza nie ma znaczenia.
Najważniejsza decyzja jest najprostsza:
**zacząć regularnie budować własny kapitał.**
Resztę można z czasem poprawiać.
Zmieniać strukturę.
Uczyć się.
Zwiększać wpłaty.
Dostosowywać ryzyko.
Największej straty – utraconego czasu – odzyskać się jednak nie da.
## Państwo może pomóc, ale nie powinno zastępować naszej odpowiedzialności
Preferencje podatkowe IKE i IKZE mogą być atrakcyjne.
Warto z nich korzystać, jeśli odpowiadają naszej sytuacji.
Nie zwalnia nas to jednak z odpowiedzialności za własne finanse.
To my powinniśmy wiedzieć:
ile odkładamy,
w co inwestujemy,
ile ryzykujemy,
jak wygląda nasz majątek
i czego oczekujemy za 20 czy 30 lat.
Bo nawet najlepsze przepisy podatkowe nie uratują źle zarządzanego portfela.
## Prawdziwy kapitał emerytalny buduje się przez dziesięciolecia
Nie ma tutaj wielkiej tajemnicy.
Regularne oszczędzanie.
Rozsądne inwestowanie.
Niskie koszty.
Kontrola ryzyka.
Unikanie niepotrzebnych podatków.
Procent składany.
I czas.
To znacznie mniej spektakularne niż znalezienie kolejnej spółki, która wzrośnie dziesięciokrotnie.
Ale właśnie w ten sposób powstają duże majątki.
Nie w ciągu miesiąca.
Tylko przez dziesięciolecia.
Dlatego IKE i IKZE warto traktować nie jako „produkt emerytalny”, który ktoś nam sprzedaje, lecz jako **narzędzie do budowania własnego kapitału**.
Jeżeli prawo daje możliwość pozostawienia większej części wypracowanego zysku w naszej kieszeni, warto przynajmniej zrozumieć, jak tę możliwość wykorzystać.
---
*Artykuł powstał na podstawie komentarza Jana Fijora i ma charakter edukacyjny. Nie stanowi indywidualnej rekomendacji inwestycyjnej ani podatkowej. Zasady, limity i warunki IKE oraz IKZE mogą się zmieniać, dlatego przed podjęciem decyzji należy sprawdzić aktualne regulacje.*
Publiczny
IKE i IKZE – jak wykorzystać podatkowe konto emerytalne do budowania majątku
